Luby, wychodzi spod prysznica: łóżka nie grzejesz, kołdra nie ubrana...
ja: dziewiąta jest. nie idę jeszcze do łóżka.
Luby: no ale weź, chodź, no..... (jęczy, jak to facet).
ja: nie.
Luby: ale może..?
ja, z nagłym zainteresowaniem: a będzie seks??
Luby: aaaa, siedź tu sobie ile chcesz.
wtorek, 27 sierpnia 2013
niedziela, 25 sierpnia 2013
O miękkości
- mama to jest mięciutka - powiedziała Miśka. - jak słonik. - i po chwili dodała - jakby dużo karczku zjadła.
Rili?
sobota, 24 sierpnia 2013
Jak rozłożyć matkę na łopatki w kilka sekund
- mamusiu, a jak się jutro ubierzesz? - zapytała Miśka, pi tym, jak popołudnie spędziłam nosząc białą sukienkę.
- nie wiem, a czemu pytasz? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- bo chce żebyś jutro wyglądała jeszcze piękniej niż dzisiaj - odparła córka.
:-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)