czwartek, 25 kwietnia 2013

wiadomość nie cierpiąca zwłoki

wieczorem, Miśka już spać poszła, ale jeszcze woła.  Luby do niej zagląda:
- powiedz mamie, że pani Basia (pani pomoc z przedszkola) dała pani Maksi (wychowawczyni) moją szczoteczkę, i że dzisiaj już nową myłam zęby!

faktycznie. to nie mogło czekać do rana ;)

sobota, 13 kwietnia 2013

najulubieńsza

wsiadamy do auta, Miśka i ja. ona ląduje w swoim foteliku na tylnym siedzeniu, ja - za kierownicą. wsiadłam, włączyłam silnik, automatycznie włączyło się też radio, a tam - Jenny Edyty Bartosiewicz. w trakcie refrenu z tyłu w pewnym momencie dobiega:
- mamusiu, wiesz? to jest moja NAJULUBIEŃSZA muzyka. mogłabym jej słuchać cały dzień
następnie poleciało Lullaby Nickelback i też spotkało się z uznaniem Młodej.
gust muzyczny? mieszany ;)

piątek, 5 kwietnia 2013

O lekturze i suchym gardle

- koniec rozdziału drugiego - powiedział Luby odkładając książkę na bok.
- masz suche gardło? - zapytała Miśkalina wyraźnie spragniona dalszego czytania.
- tak, mam - potwierdził Luby
- mama, przynieś szklankę na cole dla taty - poprosiła córka
- Miśka, szklanka tu stoi na stole.
- aha - odparła córka i odeszła dip stołu po szklankę butlę z brązowym napojem. A po chwili, gdy Luby już zaspokoił pragnienie, wróciła do wdzięcznie tematu - już masz mokre gardło, możesz czytać dalej.

Świeżo po fryzjerze

Córka oglądając moje włosy mówi:
- mama, ale chyba musisz wreszcie iść do fryzjera, wiesz?
- ... - słów mi brakło
- no bo te włosy takie dziwne dzisiaj masz. - kontynuuje dziecię
- wiesz córka? - odzyskałam mowę. - właśnie wracam od fryzjera.
- tak? - dziecię się ciut zdziwiło -to może musisz iść do innego następnym razem?

...