wsiadamy do auta, Miśka i ja. ona ląduje w swoim foteliku na tylnym siedzeniu, ja - za kierownicą. wsiadłam, włączyłam silnik, automatycznie włączyło się też radio, a tam - Jenny Edyty Bartosiewicz. w trakcie refrenu z tyłu w pewnym momencie dobiega:
- mamusiu, wiesz? to jest moja NAJULUBIEŃSZA muzyka. mogłabym jej słuchać cały dzień
następnie poleciało Lullaby Nickelback i też spotkało się z uznaniem Młodej.
gust muzyczny? mieszany ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz