- koniec rozdziału drugiego - powiedział Luby odkładając książkę na bok.
- masz suche gardło? - zapytała Miśkalina wyraźnie spragniona dalszego czytania.
- tak, mam - potwierdził Luby
- mama, przynieś szklankę na cole dla taty - poprosiła córka
- Miśka, szklanka tu stoi na stole.
- aha - odparła córka i odeszła dip stołu po szklankę butlę z brązowym napojem. A po chwili, gdy Luby już zaspokoił pragnienie, wróciła do wdzięcznie tematu - już masz mokre gardło, możesz czytać dalej.
piątek, 5 kwietnia 2013
O lekturze i suchym gardle
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zmyślna dziewczynka :)
OdpowiedzUsuń