jutro wylatuję do Włoch - zabieram Miśkę i lecimy do mojej siostry. Luby wcześniej mówił to Miśce, jak za nią będzie tęsknił, i w ogóle.
- a za mną też będziesz troszeczkę tęsknił? - pytam więc.
- yhyyy - odpowiada on.
- rozumiem...
- złego diabli nie biorą, wrócisz. to o Miśkę się boję - z rozbrajającą szczerością odpowiada on.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz