Miśkalina.ę coś potężnie igrzysko w stopę, ma ją spuchniętą mocno. Wiadomo - przeszkadza to.
Rano, wszyscy śpią, nagle słychać:
- mama, boooliii, i plasterek zgubiłam!
- pół spać jeszcze odpowiadam: chodź to do mnie na dół, kochanie!
- nie idę. - odpowiada córka. - chce jeszcze spać.
I poszła.
Ło Mateczko! Jak ja bym chciała, żeby mi dziecię powiedziało, że idzie jeszcze spać. Zamiast tego szepcze do ucha: Mama wstajesz już??
OdpowiedzUsuń